| |
|
Słońca znak
"Oglądałem się długo mijając rzędy
przewróconych świerków-
swastyką odżegnywałem potwory"
Tadeusz Miciński "Nietota" |

|
Swastyka-symbol który jest rozpoznawalny na całym święcie zapewne tak samo szybko jak szyld McDonalda czy logo Coca-Coli. Rozpoznawalny ale i w większości przypadków błędnie interpretowany. Zadziwiające jak kilka lat renesansu czy rozpropagowania swastyki który miał miejsce w pierwszej połowie XX wieku wpłynął na myślenie ludzi. Faktycznie, symbol jest jednoznacznie utożsamiany z hitlerowskimi Niemcami i tym czego dokonali lecz co jest wręcz przerażające z mojego punktu widzenia (czyli słowianowiercy) to to, jakimi stereotypami myślą młode pokolenia które nie doświadczyły wojennego terroru.
Żenujący poziom wiedzy ludzi którzy bezmyślnie powielają zasłyszane hasła czy obejrzane programy telewizyjne, których autorzy nie zadają sobie kłopotu z poinformowania widza o korzeniach tego symbolu zmusiły mnie do napisania kilku słów na jej temat.
Niezmiernie smutnym jest fakt kiedy ludzie bezmyślnie stawiają znak równości miedzy tym świętym znakiem religijnym dla jednych, a symbolem holokaustu. Stereotypy myślowe jakimi posługuje się "szara masa" jest na tym samym poziomie co ich chęć dociekania sedna sprawy i zdobywania wiedzy.
W tym miejscu należy przytoczyć kilka znaczących faktów dotyczących "złamanego krzyża". To tez i uczynię.
Crux gammata, hakenkreuz, svastika czy swarga to tylko nieliczne z nazw symbolu "wirującego słońca". Symbolu który przewija się w dziejach Świata od około 12 tysięcy lat! Tak, dwanaście tysięcy lat! W tym momencie juz nawet uczeń naszej podstawówki jest w stanie zauważyć, ze nie jest możliwe by jej twórca był "pan w ząbek czesany".
Co jest zdumiewające to miejsca w których odkrywane są jej przedstawienia.
Mianowicie, jest ona obecna prawie na całym globie, występuje równocześnie na kontynentach położonych od siebie o tysiące kilometrów, przewija się w różnych cywilizacjach, kulturach i wierzeniach.
Samo słowo "swastyka" ma swój źródłosłów w sanskrycie (języku praindoeuropejskim), oznacza "przynoszący szczęście dokładnie su = dobrze, szczęście i asti = jest; swasti = dosłownie: dobrze jest. Zatem od dawien dawna ludzie używali jej jako symbolu powodzenie ale i ochrony. Weźmy chociaż nasz kraj czy kraje słowiańskie lub nadbałtyckie, gdzie we wczesnym średniowieczu umieszczano ja na strojach. Aby ochronić się przed złem należało przepasać się by źle nie wlazło pod giezło. W tym celu wykorzystywano do tego paski lub/i krajki z motywami solarnymi właśnie. Dodatkowo również symbolami swastycznymi obszywano czy haftowano na koszulach kołnierze, mankiety i dolne krawędzie. Co ciekawe w pewnych rejonach (głównie chodzi mi o wsie) np.: Białorusi, Ukrainy czy Rosji jest nadal stosowany.
Wracając do terenu Polski, miejsca w których występuje swastyka czy tez symbole swastyczne są przeróżne. Możemy je podziwiać różnego rodzaju przykładach architektury, w odznaczeniach wojskowych czy znajdować nawiązania w utworach młodopolskiej bohemy. Dokładne miejsca? Proszę.
Jako pierwsze z nich wymienię romańską kolegiatę w Kruszwicy gdzie na południowej ścianie widnieje znak w kształcie zamkniętej swastyki zwanej świąszczyca.
Kolejna jest Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP w Płocku. Tam na obrazie przedstawiającego św. Stanisława Szczepanowskiego widnieją łamane krzyże.
Swastyki bite były również na denarach Mieszka pierwszego.
Dodatkowo bardzo dużo symboli swastycznych znajduje się do tej pory na Podhalu w folklorze góralskim, ale i nie tylko gdyż swastyka została zaadaptowana w odznaczeniach struktur wojskowych tamtych terenów.
Pozostając jeszcze w tematyce polskich Tatr, ci z Was którzy pokonywali szlak do Małego Kościelca zapewne zetknęli się z "kamieniem Karlowicza". Kamień ten upamiętnia tragicznie zmarłego Mieczyslawa Karlowicza (1876-1909), polskiego kompozytora i taternika. W dolnej części kamienia została wyryta swastyka, która Karlowicz chętnie używał do zaznaczania tatrzańskich map.
Bardzo często na terenach dzisiejszej Polski archeolodzy dokonywali znalezisk naczyń z symbolami swastycznymi (ich datowanie sięga od 1700roku p.n.e. i przewija się kolejno przez kultury łużycka i przeworska) jak i żelaznych grotów z inkrustowanymi srebrem swastykami i trykwertami (kultura przeworska).
Co ciekawe, swastykę (jak i wiele innych pogańskich zwyczajów czy miejsc) zaadoptowali na swój użytek chrześcijanie. Pierwsi twórcy chrześcijaństwa czy tez ojcowie Kościoła cechowali się swoistego rodzaju pragmatyzmem. O wiele łatwiej było zjednać sobie Rzymian przekładając ich symbole na swoja religie. W III w.n.e w cesarstwie rzymskim duża popularnością cieszyły się religie solarne, szczególnie Mitra. Jego symbolem była właśnie swastyka. Niestety mitraizm został dość szybko wyparty przez chrzescijanstwo. Pojmowany jako Słońce Chrystus zajął miejsce Mitry (dokładniej o zależnościach miedzy obiema postaciami napisze przy okazji kolejnego artykułu) przejmując jego symbolikę. W wyniku takiego obrotu sprawy swastykami ozdabiano rysunki w katakumbach (w tym postać Chrystusa), grobowce (m.in. św. Ambrożego który znajduje się w Mediolanie), w późniejszym okresie czasu szereg kościołów, bazylik (jak np. bazylika św. Wita w Rawennie).
Jak zatem widać symbole słoneczne były wszechobecne. Niestety dzisiejsze czasy nie przyczyniają się do uświadamiania ludzi w tym temacie. Ludzie myślą stereotypami i będzie tak jeszcze przez lata. Swastyka będzie ciągle łączona poprzez skrót myślowy z Hitlerem, nazistami i holokaustem. W mojej opinii polski ustawodawca powinien jednoznacznie ustalić, aby była jasność, które symbole są nazistowskie i ich publiczne używanie powinno być zakazane. Niestety piętno jakie wywarły lata wojny na swastyce jest chyba nieodwracalne. Szkoda tylko, ze polityczna poprawność dopuszcza używanie innych symboli (jak "sierp i młot", "pięcioramienna czerwona gwiazda") czy wizerunków (patrz Che Guevara). Idąc za politycznie poprawnym tokiem myślenia należałoby również zepchnąć na margines symbol chrześcijańskiego krzyża. Symbolu pod którym zginęły niezliczone zastępy ludzi na całym świecie. Czemu jest tak a nie inaczej? Cóż, to pozostawiam do przemyślenia każdemu z Was.
Mam nadzieje, ze ten artykuł przybliżył Wam ten "niewygodny" symbol. Możliwe jest ze nawet Ci którzy bezmyślnie oceniają zastanowią się wpierw nim wydadzą fałszywe oskarżenie na osobie używającej swastyczny znak.
My jako słowianowiercy nie mamy, żadnych skrupułów by się go wstydzić czy wypierać. To jest nasz symbol wiary! Pozostaje nam tylko uświadamiać innych.
Wojmir z Dąbrowy
Rodzimowiercy
Rodzimowiercy to Ci, którym przodkowie w jakiś nie wyjaśniony sposób przekazali wole zachowania w pamięci tego co rodzime, tradycyjne i prawdziwe. Są wśród nas ludzie wyjątkowi, którzy mimo wszystkich przeciwności chcą od zapomnienia uchronić tradycje zdawałoby się dawno już zapomnianą. Z nieprawdopodobnym uporem odradzają się pradawne wierzenia, które na zdrowy rozsądek nie miały prawa się odrodzić. A jednak istnieje garstka tych, którzy nieustannie chcą dawać świadectwo wiary minionych wieków. Ostatni pogański kapłan wydając końcowe tchnienie, resztkami swych sił przekazał następnym pokoleniom prawdę, której nikt podważyć nie zdoła: "przetrwać musi od zapomnienia to co zrodzone było z czystości serca i szlachetności uczuć, jaki bowiem byłby sens życia, gdyby to co wartościowe przepaść miało w otchłani niepamięci?"
|
|